niedziela, 9 listopada 2014

8 rzeczy, które zachwycą Cię w Xalapie i okolicach

Mówi się, że Xalapa, stolica stanu Veracruz, to najlepiej strzeżony przed turystami sekret Meksyku. Przez swoje jędrne życie kulturalne zwana jest "Atenami Veracruz", przez swoją eksplodującą przyrodę "miastem kwiatów". Ja wracam tu średnio raz na dwa-trzy miesiące i za każdym razem zachwycam się tym miastem na nowo. Ach, gdybym zamieszkała na stałe w Meksyku, no to chyba tutaj? - myślę sobie. Na moim blogu jednak jest to miasto stanowczo zbyt mało doceniane. Czas więc to zmienić!

Dlatego mam dla Was dzisiaj... 8 rzeczy, które zachwycą Cię w Xalapie i okolicach:

 1) Son jarocho - ten gatunek muzyczny rodem ze stanu Veracruz podbija cały Meksyk i przeżywa drugą młodość! Xalapa jest bez wątpienia jego niepisaną stolicą, na ulicy co chwilę można zobaczyć kogoś przemykającego z jaraną (gitarą son jarocho), a każdy wieczór kończy się tu fandango (imprezą son jarocho). Według mnie to jeden z najpiękniejszych gatunków muzycznych, dlatego że nie ma tu podziału na zespół i publiczność, każdy się włącza - poprzez grę, taniec (zapateado) lub śpiew! Więcej o san jarocho zaczęłam pisać TUTAJ, kiedyś dokończę.

środa, 5 listopada 2014

Dias de los Muertos w San Antonio Tecomitl

Picie tequili na cmentarzu, grób w kształcie pojazdu Flinstonów, palenie ognisk na ulicach przed drzwiami domów i 24-godzinny taniec, w którym łączy się ze zmarłymi... - piękniejszych świąt nie mogłam sobie wymarzyć! Kiedy Jonathan zaprosił nas na Dias de los Muertos do swojej rodzinnej wioski, po prostu nie mogłam odmówić. Kultywujemy tutaj tradycje, które sięgają do czasów przedhiszpańskich - kusił mnie. Ale mnie na równi ze słowem "tradycja" skusiło tym razem słowo "rodzina". Bo Dias de los Muertos to święta przede wszystkim rodzinne.